Auferstehung einer Architektur-Ikone

Warschau boomt. Gebaut wird ohne viel Rücksicht auf den Bestand. Doch nun konnte ein Prestigeobjekt der Ära Gierek, der 1975 eröffnete Bahnhof Warszawa Centralna, restauriert werden. Die abgeschlossene Sanierung holt seine Qualitäten wieder ans Licht. Gesichert ist die Zukunft des Gebäudes aber nicht. «Breschnew stieg offensichtlich angeheitert aus dem Zug, was uns die Möglichkeit gab, von ihm geküsst zu werden», notierte ein Mitglied des Politbüros der Volksrepublik Polen am 7. Dezember 1975 in sein Tagebuch. Breschnew, der die Bahn dem Flugzeug vorzog, reiste mit einer Delegation der KPdSU an den VII. Parteitag der Polnischen Vereinigten Arbeiterpartei (PVAP). Der neue Bahnhof Warszawa Centralna war zwei Tage zuvor in Betrieb gegangen, und Breschnew war der erste Ehrengast, der hier empfangen wurde. Edward Gierek, der erste Sekretär der PVAP, hatte bei seinem Amtsantritt 1971 die beschleunigte Modernisierung des Landes auf seine Fahnen geschrieben; gute Beziehungen zum Westen öffneten die Türen für die benötigten Kredite. Der Neubau des Zentralbahnhofs war eines von Giereks Schlüsselprojekten. Es musste pünktlich zum Parteitag bereitstehen. Für den Bau standen deshalb statt der 72 veranschlagten nur 39 Monate zur Verfügung.

Der modernste Bahnhof Europas
Die polnische Führung war stolz auf den «modernsten Bahnhof Europas». Tatsächlich brauchte Warszawa Centralna den Vergleich mit anderen Bahnhofsbauten jener Zeit nicht zu scheuen – etwa mit dem im Mai 1974 eröffneten Bahnhof Bern. Hier wie dort ist von der Bahn nichts zu sehen; sie liegt unter der Erde. Vier Perrons mit acht Gleisen genügten, denn die Züge halten im Zentralbahnhof nur kurz; als Ausgangs- und Endpunkt sind der Ost- und der Westbahnhof ausgebildet, und der Warschauer Regionalverkehr hat eine separate Station gleich nebenan. Im Untergrund ist der Bahnhof eine perfekt funktionierende Verkehrsmaschine. Anders jedoch als im Berner Bahnhof, wo die Perronanlagen reine Ingenieurbauwerke sind, prägt im Warschauer Zentralbahnhof die Handschrift der Architekten Arseniusz Romanowicz und Piotr Szymaniak auch die unterirdischen Teile. In einem Zwischengeschoss über den Perrons verbindet ein Geflecht von Fussgängerpassagen die Bahn mit der Stadt. Diese Passagen sind zwar äusserst niedrig, doch grosse Öffnungen gewähren den Blick von oben in die Perronhalle, was Raum und Orientierung schafft.

http://www.nzz.ch/aktuell/feuilleton/kunst
_architektur/auferstehung-einer-architektur-ikone-1.15007126

tytuł:
Neue Zürcher Zeitung

numer:
13.02.2012

autor:
Werner Huber




Szwajcarzy zachwycają się Centralnym

"Zmartwychwstanie ikony architektury" - tak czołowa szwajcarska gazeta zatytułowała artykuł o Dworcu Centralnym w Warszawie.
Według "Neue Zürcher Zeitung" znów świeci on pełnym blaskiem, choć jego niepewna przyszłość zależy od rozmów kolejarzy z władzami miasta. Najstarsza gazeta w Szwajcarii, a także jedna z najbardziej opiniotwórczych wśród czytelników niemieckojęzycznych doceniła wysiłek włożony w długi i kosztowny remont Centralnego. Przekonuje, że budowany w ekspresowym tempie i otwarty w 1975 r. na przyjazd Leonida Breżniewa - nazywany przez ówczesne władze Polski "najnowocześniejszym dworcem w Europie" - nie miał się czego wstydzić w porównaniu z innymi. Choćby z otwartą rok wcześniej główną stacją kolejową w stolicy Szwajcarii Bernie. Na obydwu dworcach tory znajdują się głęboko pod ziemią. Gazeta opisuje, że Centralnemu wystarczy ich osiem i cztery perony, bo pociągi zatrzymują się tutaj na krótko. Niedaleko znajduje się też przystanek kolejki podmiejskiej. "

Podziemny dworzec w Warszawie to perfekcyjnie funkcjonująca maszyna" - ocenia "Neue Zürcher Zeitung".
Dworzec w Bernie przebudowano przed poprzednimi piłkarskimi mistrzostwami Europy, które Szwajcaria organizowała w 2008 r. z Austrią. Jak podkreśla gazeta, to właśnie dzięki przyznaniu Polsce i Ukrainie prawa do organizacji Euro 2012 możliwy był remont Dworca Centralnego, warszawskiej "ikony architektury".
Słowa uznania gazeta kieruje do Towarzystwa Projektowego, które przygotowało plany odnowienia Centralnego. Jerzy Porębski i Grzegorz Niwiński oparli się pokusie odrestaurowania dworca według własnych pomysłów, a starali się raczej wrócić do początkowych założeń architektów. "Uwolnienie hal i przejść ze wszystkich zbędnych dobudówek, oczyszczenie granitowych i marmurowych powierzchni oraz dodanie jasnego oświetlenia przywróciło budynkowi dawny blask" - ocenia dziennik z Zurychu.

http://www.bryla.pl/bryla/1,85301,11209667,Szwaj
carzy_zachwycaja_sie_Centralnym.html

tytuł:
bryla.pl

numer:
22.02.2012

autor:
Michał Szaflarski




Żywy miejski design Towarzystwa Projektowego

Towarzystwo Projektowe ma na swoim koncie ponad 100 projektów, ale na wystawę, którą Jerzy Porębski i Grzegorz Niwiński otworzą w czwartek w Salonie Akademii wybrali 10, m.in.: Miejski System Informacji w Warszawie, wiaty przystankowe, wnętrza Agory, meble na Krakowskim Przedmieściu, informację wizualną Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego czy realizowaną obecnie modernizację Dworca Centralnego. Grzegorz Niwiński i Jerzy Porębski z Towarzystwa Projektowego nie zamierzają serwować nam na swoje 20-lecie żadnej laurki. Wręcz przeciwnie - poddają się weryfikacji. Dlatego zaprosili innych twórców, by zmierzyli się z ich projektami, a zamiast katalogu przygotowali gazetę "Goniec Projektowy", pełną dociekliwych materiałów o Towarzystwie i sond ulicznych dotyczących ich realizacji. - Trudno w czterech ścianach galerii pokazać miejskie projekty, które na żywo możemy oglądać za rogiem.

Nie chcieliśmy wystawy plansz i makiet - tłumaczy Jerzy Porębski. Miasto w Komie nakręciło komórkami film na Dworcu Centralnym, Zofia Konarska i Katarzyna Minasowicz (Para-buch) nie pokazały wcale tablic Miejskiego Systemu Informacji, ale ich plagiaty, kopie i liczne do nich nawiązania. Przez specjalne okulary oglądać będziemy na wystawie trójwymiarowe zdjęcia biurek pracowników Agory, które zagracamy, zacieplamy, przestawiamy, tworząc w tej otwartej przestrzeni biurowca na Czerskiej własne mikroświaty. Na szczęście projektanci nie mają nam tego za złe i nie traktują jako psucie ich dzieła.
We wstępie do wystawy piszą: "Tematem jest tu więc codzienność, spontaniczne działania, przypadek, czasem także destrukcja. Projekty weryfikowane na co dzień przez tysiące użytkowników, są weryfikowane po raz kolejny poprzez autorskie kreacje i obecność w galerii".

tytuł:
cjg.gazeta.pl

numer:
10.06.2011

autor:
Agnieszka Kowalska




International News Digest

The train station Warszawa Centralna (Warsaw Central Railway Station) in Poland has recently received a comprehensive renovation by design firm Towarzystwo Projektowe of Jerzy Porębski and Grzegorz Niwiński, reports the Neue Zürcher Zeitung’s Werner Huber. The original station, built in 1972, was a hallmark of Edward Gierek, the first secretary of the communist-party era modernization of Poland. Gierek designated the building a key project in that transformation, rushing to complete it in thirty-nine months instead of the estimated seventy-two, so that it would be finished in time for a party convention. Due to the expedited construction, the station has grown prematurely dilapidated.

Now, Huber reports that Towarzystwo Projektowe has freed the crumbling hallways of booths and stands, and reinstalled bright lighting and new ceilings. The future of the building, however, remains unclear, as the station was renovated, to the opposition of some, only because there wasn’t enough time to build a new one before the 2012 UEFA European soccer championships. Popular opinion seems to have turned, however, as people have come to love the new station. Thus far, officials are still planning to tear it down, and had even approved a recent H&M campaign that plastered the newly renovated architectural “gem” in ads—a decision that outraged the many Warsaw residents who have come to appreciate the beauty of its restoration. 

http://artforum.com/news/week=201209

tytuł:
artforum.com

numer:
05.03.2012




Neuer Glanz auf Bewährung - Warszawa Centralna ist vorläufig gerettet

Dass der Bahnhof noch steht und sogar in neuem Glanz erstrahlt, ist nicht etwa einem Bewusstseinswandel der PKP zu verdanken, sondern der Fussball-Europameisterschaft in diesem Jahr. Ein Neubau hätte sich bis zu diesem Großereignis nicht realisieren lassen. Also beschloss die Bahn eine „Estetyzacja“ für Warszawa Centralna, eine Verschönerung – die Neubaupläne sind bloß aufgeschoben. Mit der Sanierung wurde das Designbüro „Towarzystwo Projektowe“ von Grzegorz Niwiński und Jerzy Porębski beauftragt. Die Befreiung der Hallen und Passagen von allen Einbauten, die Reinigung der Granit- und Marmoroberflächen, die neuen Decken und die helle Beleuchtung gaben dem Bauwerk seine Kraft.

tytuł:
Bauwelt

numer:
13/01.04.2012

autor:
Werner Huber




Jaskółka zmian

Wiele miast w Polsce ma ambicje posiadania własnego systemu oznakowania, co świadczy o wzroście świadomości społecznej i wymagań mieszkańców. Dobrze zaprojektowane systemy miejskie podnoszą bezpieczeństwo i komfort życia, a przede wszystkim ułatwiają komunikację. Niestety, to zadanie często jest realizowane przez jednostki miejskie w trybie przetargu łączonego – na projekt i wykonanie – z pominięciem projektantów. Z tego też względu tak niewiele z miast może się pochwalić dobrymi rozwiązaniami. Projektowanie systemów informacji miejskiej to trudna dziedzina projektowa, wymagająca ogromnej dyscypliny i szerokiego przygotowania

merytorycznego oraz dużych nakładów pracy przy wdrożeniu.(...)To, co w ogólnym odbiorze wygląda na oczywiste, jest tylko wierzchnią warstwą, pod którą kryje się wiedza, a faza analityczna oraz uzgodnienia między podmiotami stanowią zasadniczą część pracy. Aby osiągnąć cel, konieczne jest zrozumienie przestrzeni, potrzeb użytkownika i „ducha” miejsca, dla którego projekt jest opracowywany.(...) Z cie‑kawością śledziłam więc losy systemu informa‑cji miejskiej w Bielsku‑Białej. To kolejna jaskółka pozytywnych zmian funkcjonalnych i wizerunkowych naszych miast.

 

 

tytuł:
2plus3d

numer:
39/2011

autor:
Justyna Kucharczyk




Dworzec Centralny w Warszawie

Niegdyś sztandarowy obiekt komunistycznej propagandy, przez lata degradowany funkcjonalnie i technicznie, dziś dla wielu stał się jedną z ikon stolicy. Estetyzacja dworca należy do działań zmierzających do „odczarowywania” naznaczonych przekleństwem złego pochodzenia lub złego „prowadzenia się” zrealizowanych w PRL-u budynków. Konsekwencją tego ostatniego staje się mentalne wyparcie ze świadomości społecznej obiektu jako dzieła. Stąd już tylko krok do architektonicznej kary śmierci – przyzwolenia na wyburzenie. W przypadku dworca padałowiele głosów poddających w wątpliwość urbanistyczny sens i architektoniczną jakość jego nadziemnej części, ale technokratycznie chłodna estetyka i funkcjonalna sprawność nawet dziś potrafią

budzić podziw odwiedzających Warszawę gości.A jego chaotyczne, nowokapitalistyczne otoczenie, najeżone przedziwną mieszanką form sprawia, że skrzydlaty dach hali, zamiast solą w oku społeczeństwa, staje się tylko estetyczną przystawką dla wyrastającego wokół Koolhaasowskiego junkspace, gdzie akumulacja zastępuje hierarchię, dodawanie – kompozycję. (...) Na fali rosnącego w Polsce zainteresowania szeroko rozumianą kulturą projektową, budynek Centralnego awansował do poziomu ikony polskiej architektury XX wieku. Najnowsze interwencje projektowe na dworcu przywracają mu niezaprzeczalne walory późnomodernistycznej architektury, która powoli zyskuje akceptację coraz szerszej grupy odbiorców.

tytuł:
Architektura

numer:
2/2012

autor:
opinie




Mała architektura na Krakowskim Przedmieściu

Krakowskie Przedmieście jest ulicą wyjątkową w skali miasta oraz w skali całego kraju. Stanowi ciąg koncentrujący najcenniejsze zabytki stolicy oraz szereg ogólnopaństwowych i ogólnomiejskich funkcji. Wyjątkowy i zmienny kształt, ulicy przekształcającej się miejscami w place i skwery, tworzy atrakcyjną przestrzeń, chętnie penetrowaną przez mieszkańców miasta i turystów. To niezwykłe dla Warszawy skoncentrowanie różnorodnych stylów architektonicznych i pamiątek ilustruje

nawarstwianie i narastanie miasta.Stąd też w naszym projekcie Miejskiego Systemu Informacji, który realizowaliśmy 10 lat temu, Trakt Królewski został specjalnie wyróżniony. Jednocześnie, poprzez obecność młodzieży i generowanych przez nią wydarzeń, jest to miejsce, w którym szczególnie mocno obecna jest współczesność. Studenci Uniwersytetu Warszawskiego i Akademii Sztuk Pięknych są jednymi z głównych użytkowników tego fragmentu przestrzeni miejskiej.

 

tytuł:
Architektura

numer:
09/2008

autor:
Towarzystwo Projektowe




Przystanki komunikacji miejskiej dla Warszawy

Praca została nagrodzona za czytelność i lapidarność formy plastycznej. Na uznanie sędziów zasłużyły: koncepcja zadaszenia przestrzeni publicznej bez jej optycznego wygrodzenia; niecodzienny układ konstrukcyjny wiaty, dający szerokie możliwości aranżacyjne przestrzeni i wielkości; możliwość bardzo bogatego, ale prostego w realizacji systemu wiat o różnych układach i wielkościach, stopniu przesłonięcia i zabudowy; lekkośći transparentność całej struktury; dyskretne

wkomponowanie paneli reklamowych, tak że spełniają wymogi reklamy zewnętrznej, a jednocześnie nie stanowią narzucającego się elementu na przystanku. Na uwagę zasługuje całościowo przemyślana koncepcja i spójność formalna systemu mebli na przystanku. W projekcie widać dbałość o realia eksploatacyjne i staranność w dopracowaniu detali. Ze wszystkich prac ta właśnie wydaje się najwłaściwsza do kompleksowej realizacji. (...)

tytuł:
Architektura

numer:
01/2007




Spotkanie

Pawilon wystawowy SARP przy ulicy Foksal w październiku to „akwarium” w jesiennym parku. Wystawa Wydziału Wzornictwa Przemysłowego to spotkanie studentów z profesorami, przedmiotów z malarstwem i rzeźbą, obiektów rzeczywistych z przekazem wirtualnym. Materiał bogaty i różnorodny. Przestrzeń otwarta i absorbująca. Aby ten materiał wyeksponować w tym pawilonie, niezbędne było ograniczenie środków i jednoznaczne decyzje przestrzenne. Spotkanie odbyło się wokół pokrytego gąbką białego stołu o powierzchni pięćdziesięciu metrów kwadratowych, w który można było „wnikać” wąskimi przejściami. Stanowił on centralną część ekspozycji, gdzie znajdowało się mnóstwo przedmiotów współistniejących z prezentacjami

multimedialnymi.Ta wielość ujawniła ich siłę – w pojedynkę bywają nieme. Obok stołu krzesła, ławki, siedziska. Na całej powierzchni podłogi, także biała, dachowa folia paroprzepuszczalna. Ściany pokryto czarną geowłókniną stosowaną w szklarniach. Na ich tle wisiały obrazy, rysunki, przetworzone fotografie historycznych już produktów. Na zewnątrz i wewnątrz, po obu stronach odsłoniętego fragmentu szkalnej ściany pawilonu, stanęły rzeźby. Wszystko to określało kontekst, w jakim powstają projekty na Wydziale Wzornictwa, i pozwoliło w pełni pokazać środowisko z nim związane. Pięćdziesiąt metahalogenów zastępowało światłosłoneczne podczas jesiennej szarugi.

tytuł:
Architektura

numer:
01/2005

autor:
Jerzy Porębski